najintymniejsza ze wszystkich Twoich przyjaciółek
piątek, 30 października 2009

 

ponczochy

vs

rajstopy

 

Do napisania notki zainspirowały nas pytania w stylu "Co wy widzicie w pończochach?". Zrobiłyśmy mały subiektywny przegląd plusów i minusów rajstop i różnych rodzajów pończoch. Mam nadzieję, że do tej listy dodacie swoje "za i przeciw" oraz że nasze opinie pomogą Wam wybrać wśród wyrobów pończoszniczych najbardziej odpowiedni do swojej figury, stylu życia i okazji.
Przy okazji tej notki chcemy Was zapytać, czy interesuje Was rajstopowy kącik na naszym blogu?

 

SONDA
Czy na Fizii powinien powstać dział poświęcony rajstopom i innym wyrobom pończoszniczym?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Zobacz wyniki

 

  • wygoda

 

- przewaga pończoch nad rajstopami - w szczególności porządnie zrobione pończochy elastyczne do pasa lub samonośne

- krok rajstop w rozmiarze 4 zjeżdża w okolicę kolan, gumka majcioch z klinem którą daje się naciągnąć na biust, bo producent najwyraźniej przewidział, że grupą docelową są puszyste babeczki po 50 roku życia - no przecież po co młodym szczupłym dziewczynom rajstopy w takim rozmiarze

- pończochy do pasa świetnie sprawdzają się pod nieco mniej przylegającymi spódnicami czy sukienkami

- pończochy samonośne mają u mnie pierwsze miejsce przy bardziej dopasowanych ubraniach (ale paski silikonowe potrafią odparzyć i mogą powodować uczucie dyskomfortu w postaci ucisku, nie wspominając o tym, że są z reguły dwa razy droższe niż pończochy do pasa)

- odpinanie żabek w toi toiu to jest dosyć kiepski pomysł, zabiera ciut czasu (bez względu na to jaka mamy wprawę to jednak podciągnięcie rajtek jest dużo łatwiejsze i szybsze. Można mieć samonośne, ale tez kolei odparzają w upale.

- I festiwalowe plusy- pończochę, zwłaszcza samonośną, łatwiej zdjąć jakby bylo nam za ciepło :)

- zdecydowanie w gorące dni wygrywają pończochy

- paradoksalnie chętnie noszę je też zimą, gdy czekają mnie duże różnice temperatur, przesiadywanie godzinami w ciepłym pomieszczeniu w grubych rajstopach może być nieprzyjemne

- wygoda noszenia pończoch zależy w dużej mierze od pasa, zarówno nylony przypięte do sypialnanego paska jak i pończochy elastyczne przy wymagającym dużego naciągu pasie nie są dla mnie wygodne

- pończoch samonośnych unikam ze względu na kłopoty z krążeniem i odparzeniami

- część rajstop ma okropną gumkę wpijającą się w okolice żołądka przy jednocześnie za dużej części majtowej

- pod spodnie zdecydowanie wygodniej założyć rajstopy

- w toalecie najwygodniejsze są pończochy samonośne albo majtki założone na pas do pończoch (opcjonalnie - brak majtek)

 

  • dopasowanie

 

- z jednej strony pończochy do pasa mają tą przewagę, że osobno dobieramy pas, osobno pończochy.

- z drugiej strony rozmiarówka pończoch jest często bardzo uboga

- niby pończochy elastyczne nie mają dużych wymagań i można się w pewnym zakresie do długości pończoch dostosować odpowiednio regulując podwiązki, to czasem się zastanawiam, co mają nosić dziewczyny o dłuższych nogach

- generalnie moje doświadczenia wskazują na to, że większość producentów przy większych rozmiarach funduje nam długą i szeroką część majtkową, takie mini-bodystocking :) mam nadzieję, że od czasu gdy ostatnio kupowałam rajstopy sytuacja się zmieniła


  • wygląd

 

- zwyciężają pończochy, które pod każdą postacią - do pasa, czy też samonośne wyglądają lepiej niż rajstopy

- cienkie rajstopy rozmiarze 4 to w 99% majciochy z klinem

- grube rajstopy na okres zimowy przy temperaturze dużo poniżej zera stopni spisują się całkiem nieźle - nie wyobrażam sobie chodzenia w pończochach w taką temperaturę

- Na koncercie tez czułam sie bardziej komfortowo w rajstopach- a nuż mi ktoś zahaczy o spódnice, nie chce aby wszyscy ogladali podwiazki itd.

- W sytuacji - chłopak bierze mnie 'na barana' abym lepiej widziała- również lepsze sa rajstopy. No chyba ze spódnica jest za kolana, ale ja takich raczej nie nosze. Moja ulubiona długość to tuz przed kolano.

- Pończochy sa też z reguły ładniejsze i szkoda je zniszczyć :P

- zgadzam się z pana.cottą - zdecydowanie mniej mnie krępuje, gdy ktoś niepowołany zobaczy górę rajstop (pod warunkiem, że nie są to rajstopy z ogromnym klinem) pod spódnicą niż pas do pończoch

- do krótkich sukienek też wolę rajstopy, nic mi tak nie psuje nastroju jak widoczna manszeta, połączenia szorty + pończochy też sobie nie wyobrażam

- jeśli chodzi o wygląd już bez spódnic :) - trudno mi powiedzieć, uważam, że rajstopy, zwłaszcza założone na gołe ciało, mogą być bardzo seksowne

- jeśli chodzi o wygląd na nodze, według mnie trudno pobić urodę klasycznych nylonów, czy to o splocie plain knit czy micromesh


  • dostępność/różnorodność

 

- ponownie zwyciężają rajstopy - przynajmniej w Polsce: wybór jest ogromny – grube, cienkie, wzorzyste, opalizujące we wszystkich kolorach tęczy, ze wzmocnieniami lub bez i z reguły w przystępnej cenie w każdym okolicznym sklepie z bielizną

- w przypadku pończoch tej wygody nie mamy - najczęściej są to podstawowe kolory, gładkie samonośne pończochy, w większości z manszetami z tej samej topornej koronki, a jeśli już trafi się coś niecodziennego - cena jest zabójcza. Jeszcze gorzej kwestia dostępności czy różnorodności wygląda w przypadku pończoch do pasa – tych elastycznych wybór praktycznie żaden o kiepskiej jakości, w przypadku pończoch nylonowych wybór wydaje się być nieco większy, ceny jednak zdecydowanie nie kuszą

- zdecydowane zwycięstwo rajstop, kuszą wzorami, kolorami i ceną

- na drugim miejscu są pończochy samonośne

- pończochy do pasa zostają daleko w tyle. Kupno ciekawych pończoch do pasa, np. wzorzystych, bawełnianych graniczy z cudem


  • trwałość

 

- zależy oczywiście od jakości rajstop czy pończoch - m.in. materiałów z jakich są wykonane

- najbardziej trwałe są nylony micromesh, ale sam nylon też jest bardziej trwały niż nylon z domieszką elastanu (jak w przypadku większości rajstop); w nylonach trzeba się bardziej postarać o oczko

- najważniejsza rzecz w przypadku wygody użytkowania pończoch - przy zniszczeniu jednej pończochy jest możliwość dobrania zapasowej z innej pary w tym samym kolorze – niestety z rajstopami tak się nie da.

- tak jak monissska głosowałabym za pończochami o splocie micro-mesh

- pończochy nylonowe nie tracą swoich właściwości z upływem lat, co ma miejsce przy wyrobach z dodatkiem lycry

- w przypadku uszkodzenia jednej pończochy drugą można zostawić jako zapasową dla drugiej pary

- drogie pończochy i rajstopy warto oddać do repasacji

- bardzo lubię wzmocnienia na palcach i piętach, do tej pory trudno było je znaleźć wśród rajstop i pończoch samonośnych, mam nadzieję, że to się zmienia.


monissska

pana.cotta

pinupgirl_dg

 

Dziękujemy firmom Kiss Me Deadly i Gatta za zgodę na publikację zdjęć.

22:04, pinupgirl_dg , Inne
Link Komentarze (31) »
czwartek, 15 października 2009

Pończochy nylonowe możemy podzielić ze względu na rodzaj splotu:

  • nylon o płaskim splocie (plan knit) - splot węzełkowy wyłącznie w nylonach i pończochach jedwabnych

płaski splot (plain knit)

  • nylon ze splotu micromesh (mikro siateczki) – splot dający delikatny rombowy wzór na pończosze

splot micromesh

  • nylon typu stretch - podwójny węzełkowy w pończochach elastycznych i nylonach typu stretch


  • nylon z teksturą/fakturą (textured/patterned) – różne węzły dające trójwymiarowy wzór na pończosze

a także ze względu na technikę tkania wyróżniamy nylony typu:FF

 

  • FF (Fully Fashioned) – ze szwem, charakterystycznym wykończeniem pięty oraz otworem w manszecie zwanym ‘finishing loop’; więcej o pończochach FF w tej notce

 

  • NH/RT (Nude Heel/Reinforced Toe) – ze wzmocnieniami wyłącznie w obszarze palców; doskonale nadają się do butów z odkrytą piętą

RT/NH

NHT

 

  • NHT (Nude Heel and Toe) – zwane również nylonami typu ‘sandal foot’ ze względu na brak wzmocnień na stopie, co pozwala na noszenie ich do butów z odkrytą piętą i palcami; często występują z naszytym szwem, który jednak jest elementem wyłącznie dekoracyjnym, a nie koniecznym w procesie produkcji

     

  • RHT (Reinforced Heel and Toe) – ze wzmocnieniami w rejonie palców i pięty; od roku 1954 stopniowo zaczęły wypierać z rynku nylony FF dzięki nowej -  bardziej opłacalnej technologii tkania na krosnach rotacyjnych, które wyeliminowały konieczność zszywania pończochy, stąd brak charakterystycznego szwa

RHT

informacje częściowo ze strony www.nylony.pl

zdjęcia dzięki uprzejmości www.nylony.pl oraz www.pnstockings.net

22:03, monissska , Teoria
Link Komentarze (16) »
środa, 14 października 2009

Pończochy: Sklep oferuje pończochy firm Levee, Transparenze i Falke. Nie znajdziemy tutaj klasycznych nylonów, niewiele jest tu codziennych gładkich pończoch. Za to mamy duży wybór pięknych, fantazyjnych wzorów. Wśród nich moją uwagę zwróciły m.in. pończochy z logo pod manszetą, piękne pończochy ze szwem i wykończeniem cuban heel i ozdobną manszetą oraz pończochy ze szwem - bicolor.
Wybór pończoch samonośnych jest jeszcze większy. Najbardziej mi się spodobały kryjące pończochy z różową falbanką i przepiękne pończochy Falke Lunelle z koronką przypominającą pawie pióra.
W ofercie znajdziemy też fantazyjne rajstopy.

falke cuban heel

Pasy do pończoch: W ofercie znajdziemy jeden pas do pończoch, Opulence firmy Pour Moi? w kolorze czarno-fioletowym. Jest to szeroki, ozdobny pas wykonany z przejrzystego materiały z bardzo oryginalnym haftem. Do kompletu można kupić biustonosz (miękki i żelowy push-up) oraz stringi, szorty. W ofercie znajduje się również kilka wzorów gorsetów typu basque z podwiązkami.

gorset pour moi? pas

 

Inne: Sklep oferuje m.in. bieliznę firm Pour Moi?, Keia Pink (wcześniej Ruby Pink), Mimi Holliday, Selei, Belamy, Jezebel, Immoderata. Mi wyjątkowo spodobała się linia Enchantment Pour Moi?, nawet nie ze względu na designe (chociaż jest śliczny), ale dlatego, że składa się z biustonosza, dwóch rodzajów szortów, szlafroka, koszulki na ramiączkach i piżamy. W sklepie znajdziemy piękną bieliznę na codzień, jak również bieliznę erotyczną, biustonosze do karmienia i biustonosze sportowe.Na uwagę zasługuje niezwykle oryginalna biżuteria na stopę.

Ceny: Ceny pończoch zaczynają się od 28zł a kończą na 99zł. Pas Opulence kosztuje 75zł. Gorsety z podwiązkami - od 179zł do 199zł. Gorsety firmy De Chelles - około 250zł. Biustonosze - do 159zł. Majtki - od 39zł do 99zł. Biustonosze sportowe - od 53zł do 67zł. Mikrostringi i stringi otwarte - około 150zł. Biżuteria na stopę - od 25zł do 60zł.

Strona internetowa i zakupy: Strona jest bardzo czytelna. Na stronie znajdziemy wyszukiwarkę produktów i kalkulator rozmiarów. W dziale Twój Rozmiar znajdziemy krótki poradnik doboru biustonosza. Dodatkowo wymiary biustonoszy możemy znaleźć na blogu: onlyher.blox.pl/html. Możliwe formy płatności - przelew, platnosci.pl i przesyłka za pobraniem (do 500zł). Możliwy jest też odbiór osobisty. W razie braku wybranego modelu czy rozmiaru można zapytać o możliwość sprowadzenia (kontakt mailowy szybki i przyjemny). Koszty przesyłki: 10zł Pocztą (16zł przy opcji płatne przy odbiorze, przy wartości zamówienia powyżej 400zł przesyłka gratis), 19zł kurierem (płatne przy odbiorze - 25zł, powyżej 500zł - przesyłka gratis).

Uwaga! Niespodzianka dla czytelniczek. Przez tydzień od publikacji notki, na hasło Fizia Pończoszanka 10% rabatu na wszystkie pończochy.

Link do sklepu:

www.onlyher.pl

 

czwartek, 01 października 2009

Ten pas dostałam w prezencie. Od dawna marzyłam o pasie wysokim. Zdjęcia na stronie producenta mnie nie przekonywały. Zakochałam się w tym pasie dopiero po obejrzeniu tej sesji:

www.girdlebound.com/girdle/models/kate/kate5/gallery/index.htm

Rago 59To akurat wersja 1361, zapinana z boku na zamek. Ja oceniam wersję 1359 - wciąganą (widoczną na zdjęciu obok wraz z pończochami Eva Chic). Zastanawiałam się też nad  Rago 8355 i jednym z pasów Lady Marlene. Na forum nylony.pl polecono mi Rago 59 jako model, który dostosuje się do dużej różnicy talia/biodra, rzeczywiście, pas jest pod tym względem bardzo tolerancyjny (jeszcze do tego wrócę). Po tym przydługim wstępie czas na recenzję:

Materiały: 77% nylon, 23% spandex, za wyjątkiem koronki i panela na brzuchu (obawiam się, że to utrudnia równomierne ufarbowanie pasa na dowolny kolor). Pas ten występuje też w wersji Lacette.

Kolory: biały, czarny, beżowy. Niektóre sklepy oferują ten model ufarbowany na różne kolory. Rago 1357 jest też dostępny w  wersji różowo-czarnej i czarno-czerwonej. Ja mam Rago 59 w kolorze czarnym.

Modelowanie: to podstawowe zadanie tego pasa. I wywiązuje się z niego na piątkę. Zabiera mi w biodrach i w pasie po około 3-4 cm. Świetnie chowa wszelki boczki i fałdki nad biodrami, spłaszcza brzuch. Rzeczywiście podnosi i zbiera pośladki (nie spłaszcza, przynajmniej u mnie), rzeźbi jędrną, wysoko uniesioną pupę.

Wygląd: Pas jest uszyty z mocnej, ale pójrzejrzystej siateczki. Właśnie ta przeźroczystość tak mnie uwiodła. Panel na brzuchu z daleka wydaje się aksamitny, ale to połyskująca koronka (wzór koronki charakterystyczny dla bielizny Rago) naszyta na cieniutką gąbeczkę. Od strony wewnętrznej panel jest podszyty miękką i gładką tkaniną. Moim zdaniem ładnie się prezentuje zarówno solo, jak i ze stringami (uwaga! szwy w majtkach mogą się odciskać).

Rozmiar: osoba, która mnie tym pasem obdarowała dylemat rozmiarowy (wziąć S-kę wg obwodu w talii, czy L-kę wg obwodu bioder) rozwiązała biorąc rozmiar M (kupiony na moje ówczesne 65/100). Swoją drogą - nie rozumiem, dlaczego firma, która szyje głównie dla bardziej krągłych pań przewiduje jedynie 10 cali różnicy między talią i biodrami. Bałam się, że pas będzie marszczył się w talii albo cisnął w biodra (albo co gorsza - jedno i drugie), ale na szczęście nic takiego się nie stało. Ostatnio przytyło mi się parę kilo i też rozmiar pasuje, chociaż gdyby był te parę centymetrów szerszy w biodrach byłoby wygodniej.
Wymiary pasa (rozmiar M):
wysokość z przodu - 30 cm
wysokość z tyłu - około 34 cm (tylni szew przebiega po lekkim łuku, tak jak przebiega linia pośladków z profilu)
szerokość u góry - 31cm w spoczynku
szerokość u dołu - około 39cm w spoczynku

Podwiązki: około 3cm długości (razem z żabkami - 6cm), podwója taśma, bez regulacji. Szerokość - niecałe 2 cm. Myślałam, że ten pas będzie dobry do długich pończoch, ale przy moim wzroście (170cm) najlepiej leży z pończochami do połowy uda.

Żabki: niezadowne, metalowe żabki na silikonowym spodzie. Część żabki, która przylega to skóry jest pokryta maleńkimi wypustkami.

Wygoda: nie oszukujmy się, nie ma w tym pasie takiej swobody, jak w pasach półpełnych. Przyzwyczaiłam się do tego, że moje biodra swobodnie faluje w rytm kroków, więc założenie tego pasa na początku było szokiem :).  Po kilku dniach pas nieco się rozciągnął i jest mi w nim całkiem wygodnie. Dobrze się układa z pończochami wymagającymi naciągu (nylon, mikrofibra...), w przeciwnym wypadku może się trochę przesuwać w górę podczas chodzenia.

Cena: moim zdaniem ceny Rago w Europie są zawrotne (tajemnica tej różnicy jest wyjaśniona tutaj).  W sklepach bryjskich kosztuje około 30 funtów. Najtaniej można go kupić w sklepach amerykańskich - około 30$. W polskim sklepie nylony.pl jego cena regularna to 170 zł. 

Podsumowanie: według mnie to świetny pas na specjalne okazje. Pozwala się zmieścić w przyciasną spódnicę, świetnie się prezetować w podkreślającej figurę kreacji (równie świetnie przed, jak i po jedzeniu ;) ), dlatego moim zdaniem rewelacyjnie nadaje się na wesela, imieniny, grille itd.  Nie odznacza się nawet pod bardzo obcisłymi ubraniami (to wielki plus, już nie raz musiałam zrezygnować z ładnej sukienki, bo pas był zbyt widoczny).

Dziękujemy sklepowi nylony.pl za udostępnienie zdjęć.



Kontakt Kontakt

O nas



Licencja: Wolny Szablon