najintymniejsza ze wszystkich Twoich przyjaciółek
środa, 17 sierpnia 2011

french knickersDziś nie będę pisać o pończochach, ale sądzę, że moja notka może zainteresować tych z Was, którzy lubią styl pin up i retro, a w szczególności bieliznę w tym stylu.


Chciałam przedstawić Wam Anię, która jako black ribbon lingerie szyje bieliznę na zamówienie klienta. Do powstania projektu przyczyniło się zainteresowanie bielizną w stylu retro i kłopoty ze zdobyciem takiej bielizny w Polsce. Początkowo Anna szyła dla siebie i dla przyjaciółek, od niedawna przyjmuje zamówienia od klientów, w planach jest też gotowa kolekcja. Na razie możemy wybierać między trzema krojami french knickers i szortami, w przygotowaniu wysokie figi oraz halki.

Zamówienia składa się bezpośrednio, podając swoje wymiary i wybierając materiał, z jakiego ma być szyta nasza bielizna, oraz dodatki. Ceny wahają się od 25 do 35 zł.

Zamówienia można składać na FaceBooku, w wątku black ribbon lingerie na forum Lobby Biuściastychoraz pod adresem mailowym:

angis.zvaigzde@googlemail.com .

szorty

szorty

french knickers

22:05, pinupgirl_dg , Inne
Link Komentarze (11) »
środa, 10 sierpnia 2011

Nie wiem, czy pamiętacie jeszcze ten sklep z początków działania Fizi (tj. koniec 2008) i jego asortyment w postaci kilku pasków Rago i kilku zaledwie rodzajów pończoch? Dziś oferta sklepu jest zdecydowanie szersza niż przed trzema laty, lubię zaglądać na ich stronę choćby tylko po to, żeby porównać, jak wiele się zmieniło i jak duży mamy wybór. Zapraszam Was do zapoznania się z kilkoma niedawno wprowadzonymi nowościami, które mnie urzekły:) Wyprzedzając domysły i pytania - nie, nylony.pl mnie nie sponsorują;)

Edith Lace

 

Zacznę od największych zmian - czyli rozszerzenia oferty sklepu w kategoriach garterbelts oraz girdlettes. Po długim oczekiwaniu dostajemy zapowiadane delikatne, wykrojone paski Nylonessa z kolekcji Edith, występujące w wersji podstawowej, wersji z koronką (Lace) oraz dwukolorowej (Bicolor). Pasy wykończone są platerowanymi 24-karatowym złotem sześcioma żabkami oraz regulatorami (mniam!:]), które dodatkowo posiadają wygrawerowane logo producenta. Ponadto posiadają dwie pionowe fiszbiny, które mają zapobiegać rolowaniu się pasa. Na zdjęciach pasy: Edith Bicolor oraz Edith Lace w kolorze czarno-złotym.

Edith Bicolor

 

 

 

 

 

Kolejne, nieco "starsze" nowości, to Rago Frilly oraz Rago Frilly Satin oparte na kroju pasa Rago Satin z węższymi podwiązkami, a także nieśmiertelny Rago 22 z krótszymi przednimi podwiązkami.

 

Warta uwagi jest również obszerna kolekcja girdlettes Enya od Nylonessa. która zawiera wersję podstawową, wersję Lace, Bicolor, Satin i Pastel. Są to pasy lekko modelujące, przeznaczone do noszenia pod obcisłe spódnice lub sukienki - żabki (sześć lub osiem sztuk w niektórych wersjach) są dodatkowo osłonięte tasiemką w celu wyeliminowania efektu odznaczania się pod ubraniem. Na zdjęciach: Enya Bicolor jasnoróżowo-szara oraz Enya Lace w kolorze czarnym.

Enya BicolorEnya Lace

W sklepie pojawiły się również "pończochowe" nowości - Eva Shiny RHT oraz Eva Shiny Bicolor RHT, czyli bezszwowe opalizujące nylony od Eleganti for Nylonessa. Są to, podobnie jak Gio FF, pończochy nieco rozciągliwe i stąd polecane paniom o pełniejszych kształtach ud. Na zdjęciach: Eva Shiny RHT w kolorze naturalnym oraz zachwycające Eva Shiny Bicolor RHT w kolorze porcelanowo-czarnym.

Eva Shiny RHTEva Shiny Bicolor RHT

Elle

Na koniec ciekawostka w postaci kuszących pasomajtek z czterema podwiązkami Lacette Pantygirdles od Rago oraz zapowiedź trzech nowych pasów Nylonessa: garterbelt Elle z sześcioma wąskimi podwiązkami oraz haftem, przezroczysty waspie Erica Lace, a także Enea, o kroju wyższego garterbelt modelujący boczki i brzuszek. Na zdjęciu pas Elle.

00:07, monissska , Inne
Link Komentarze (9) »
czwartek, 27 stycznia 2011

venezianaGrubość: 20 DEN

Kolor: czarne (nero) z kolorowym wzorem

Skład: Poliamid 88%, Elastan 12%

Manszeta: Gładka, dość szeroka, matowa i nieprzezroczysta. Całkiem sympatyczna.

Trwałość: Mierna. Niewiele trzeba, żeby zaciągnąć materiał. Po kilku założeniach nie wygląda już zbyt estetycznie. Dziur nie udało mi się zrobić, ale to jeszcze o niczym nie świadczy, bo nie mam do tego skłonności. Gdyby nie ta podatność na uszkodzenia, na pewno już dawno kupiłabym kolejną parę, a tak... Jakoś mi się nie spieszy.

Rozmiar: (Moje wymiary: 171 cm, 56 kg). Rozmiar 3 sięga mi mniej więcej połowy uda, na pewno nie tak wysoko, jak modelce na zdjęciu (chociaż można by też na siłę naciągnąć nieco wyżej). Materiał jest elastyczny, ładnie przylega, nic się nigdzie nie wpija.

Cena: 26 zł

Uwagi: Wzór w rzeczywistości jest trochę inny niż na zdjęciu, nie kończy się na dole tak ładnie i na pewno nie zaczyna się tak wysoko (mi zaczyna się w okolicy kolan). Mimo to i tak ładnie się prezentuje.

Oprócz tego do utrzymania pończoch w miejscu potrzebny jest porządny pas (do elastycznych pończoch pozwalam sobie czasem na paski nieco bardziej sypialniane, ale w połączeniu z tą parą absolutnie się nie sprawdzają - pończochy po prostu zjeżdżają).

Ocena: Super na pojedyncze wyjścia do sprawdzonych, mocno trzymających pasów. Wyglądają bardzo oryginalnie i zwracają uwagę, ale na co dzień zdecydowanie odradzam. Biorąc pod uwagę cenę można je sobie zafundować jako drobne szaleństwo, ale nie liczmy na to, że koszt będzie szedł w parze z jakością.

 

 

MollusQue

czwartek, 06 stycznia 2011

Witam mam zaszczyt przedstawić pończochy zakupione na www.glinmar.pl Są to moje pierwsze pończochy tego typu, więc  do końca nie wiem na co zwrócić uwagę, lecz spróbuję jak najlepiej je przedstawić.

Na początku chcę zaznaczyć, że jestem osobą bardzo niską (143cm), więc szukałam jak najmniejszych pończoch - najkrótszych oraz o bardzo malutkiej stopie. W końcu zaryzykowałam kupno tych nylonów i nie żałuję.

Kolor: cynamonowe.  Naprawdę bardzo ładne, równiutko opalają nogi, a z drugiej strony przy innym kącie padnia światła dziennego są wręcz niewidoczne, jakby nie miało się nic na nogach.

Grubość: 15 Den

Gęstość splotu: 400 nitkowy

Recenzowany rozmiar 8 ½

We wspomnianym przeze mnie sklepie występują rozmiary od 8,5 S(short) do 13. Kiedy robiłam zamówienie nie było 8,5 S więc wybrałam te, ale aby na długość były odpowiednie muszę złożyć manszetę na pół.

Manszeta: Gładka, wysoka na 11cm, pasuje na moje udo, które ma 50cm-dość miękkie;) Manszeta jest na styk, ale nie robi „baleroników”.

Wygląd: Dla mnie super. Może jestem nieobiektywna, ponieważ nigdy takich pończoch nie miałam, ale na pewno ich zaletą  jest równy kolor, ładny połysk oraz piękna faktura. Dodam, że mają wzmocnione wyłącznie palce (nude heel).

Cena: 20zł

Wady: Dla mnie stopa jest trochę za długa, ale i tak w bucie tego nie widać. Możliwe, że uda mi się ją zmniejszyć. Dodam, że wątpię, aby jakieś nylony pasowały na moją stopę, ma ona jedynie rozmiar 32 i jest wąska.

Dane techniczne: Wysokość manszety 11cm, długość stopy 22cm, długość całej pończochy łącznie ze stopą 83cm

 

Pozdrawiam wszystkie panie,

Alexis

niedziela, 26 grudnia 2010

Jakiś czas temu miałam przyjemność przetestowania nowego produktu marki Nylonessa - pończoch RHT o splocie micromesh. Na wstępie zaznaczę, że zdaję sobie sprawę, że ten typ pończoch nigdy nie będzie tak popularny jak klasyczne nylony o płaskim splocie (o ile w ogóle można mówić o popularności nylonów;]), jednak warto w swojej kolekcji mieć chociaż jedne micromeshe. Premiera nowego modelu jeszcze w grudniu!

Kolory: czarny, naturalny, kawowyEva crystal

Testowane pończochy miały kolor czarny. Od momentu otwarcia paczki, byłam pełna obaw, bo wiem jak wyglądają na nodze czarne nylony, w których nierównomierne wybarwienie jest niemal normą. Tutaj ogromne zaskoczenie - tak "pięknie czarnych" pończoch nie widziałam chyba nigdy. I tak jak do tej pory micromesh kojarzył mi się wyłącznie w kolorem cielistym/naturalnym, tak teraz ta siateczka ma dla mnie wyłącznie kolor czarny:)

Recenzowany rozmiar: 3 (L)

Dostępne rozmiary (uwaga!): od 1 do 6, czyli jest to już zapowiadana od jakiegoś czasu rozszerzona rozmiarówka. Przygodę z Nylonessą zaczynałam od rozmiaru 4 ze względu na preferowaną wysokość manszety sięgającej 4/5 uda. Teraz zaryzykowałam z rozmiarem 3 i jest to rozmiar do pasków z podwiązkami o standardowej długości, jednak nie do mojego ulubionego Rago 140 Lacette. Pończocha sięga nieco powyżej połowy uda, jest dopasowana w łydce. Jedyne rozczarowanie (ale za to duże i odbijające się na wyglądzie całej pończochy na nodze) to szerokość w stopie. Mam dość szeroką stopę, ale mimo to Eva crystal jest na mnie dużo, dużo za szeroka, przez co powstaje nieestetyczne marszczenie w okolicach stopy - w dość wyciętych pantofelkach może to wyglądać zdecydowanie nieciekawie. Jednak z tego co wiem, jestem jedyną osobą zgłaszającą taką uwagę. W przyszłości planuję zakup rozmiaru 2, gdzie mam nadzieję, stopa będzie mniejsza i węższa, ale manszeta nie wbije się w udo.

Manszeta: Na udzie o obwodzie około 54-55 cm rozmiar 3 leży bardzo dobrze, nie wbija się, ani też nie "firankuje"; pod spodem estetyczna podmnaszeta (jak w Eva nude), przy pończochach za tę cenę moim zdaniem jako element ozobny - niezbędna.

Trwałość: Nie noszę ich na co dzień, więc trudno stwierdzić jak wygląda sprawa trwałości. Jednak po dwóch całodniowych wyjściach nic im się nie stało, ogólnie rzecz biorąc micromesh jest uznawany za bardziej trwały splot niż plain knit.

Wygląd: Bardzo eleganckie, zdecydowanie sprawiają wrażenie pończoch z najwyższej półki, no ale to w końcu nylony;)

Cena: Regularna 53zł,w promocjach około 47. Niestety nie jest najniższa, jednak jest to produkt zdecydowanie niszowy, przy okazji o naprawdę wysokiej jakości.

Podsumowanie: Nie każdej z Was splot tego rodzaju przypadnie do gustu, jednak uważam, że warto wypróbować i takie pończochy - o ile nylony o płaskim splocie nie są aż taką rzadkością na rynku, o tyle o współczesnej produkcji pończoch typu micromesh właściwie się nie słyszy.

piątek, 19 listopada 2010

Na początku ten notki pragnę przeprosić za tak długie milczenie. Składało się na nie wiele czynników. Od pewnego czasu mamy wrażenie, że wyczerpałyśmy temat. Słowniczek, którego pierwsza część pojawiła się równocześnie z moją recenzją, jest próbą podsumowania niemal dwuletniej działaności naszego bloga. Czujemy, że podzieliłyśmy się z Wami całą naszą wiedzą. Stoimi w miejscu, w którym czujemy się zmuszone obrać jakiś kierunek, rozszerzyć tematykę bloga np. o inne wyroby pończosznicze, bieliznę modelującą, modę retro, burleskę... Pomysłów było kilka, ale wspólnie ustaliłyśmy, że najlepiej będzie, jeśli Fizia pozostanie kompendium wiedzy na temat pończoch i zbiorem praktycznych porad, w takiej formie, jak obecnie. Nasz blog pisałyśmy głównie z myślą o osobach, które chciałyby spróbować noszenia pończoch, ale kompletnie nie wiedzą, jak taką przygodę zacząć. Chciałyśmy też zdjąć z pończoch aurę fetyszu i snobizmu, przekonując jak najwięcej osób, by same spróbowały przekonać się o ich wadach i zaletach. Wasze miłe komentarze i maile przekonują nas, że nam się udało sworzyć miejsce przyjazne zarówno początkujący, jak i noszącym pończochy od lat.
Nie znaczy to jednak, że już się z Wami żegnamy. Mamy w planach jeszcze kilka notek, które od czasu do czasu będą się pojawiały na naszym blogu. Nie możemu obiecać, że wpisy będą regularne, ale jeśli znajdzie się ciekawy temat, który warto poruszyć, na pewno go przedstawimy.

 

Dziś jedna z zaległych recenzji. Przedstawiam pończochy Eva Classic marki Nylonessa, które mam w swojej szufladzie od około roku. Pończochy te nie były jeszcze recenzowane na naszym blogu, ale monissska recenzowała wcześniej dla Was pończochy Eva Nude (bez wzmocnień na stopie).

Eva Classic

Kolory: czarny, naturalny, kawowy.
Recenzowane pończochy mają kolor kawowy. Na początku szukałam pończoch popielatych lub grafitowych, niestety Nylonessa nie ma tego koloru w swojej ofercie. Pończoch czarnych i beżowych mam sporo, zdecydowałam się więc na kawowy, chociaż do tej pory unikałam wszelkich brązów, niesłusznie. Kolor jest bardzo ciekawy, w moim odczuciu chłodny, głęboki. W połączeniu z dużą transparentnością daje naprawdę ciekawy efekt.

Grubość: 15 Dn

Skład: 100% poliamid (nylony)

Recenzowany rozmiar: 4 (XL). Dostępne rozmiary: od 2 do 5. Sklep na podstawie moich wymiarów doradził mi rozmiar 4, tabelkowa trójka na pewno była by zbyt mała. Następnym razem sięgnę po rozmiar 5, ale ja lubię dłuższe i luźniejsze pończochy. Przydałby się rozmiar 6, skoro ja potrzebuję piątki przy 170cm wzrostu i pełnej, ale przeciętnej figurze.

Manszeta: Gładka, prosta, niewysoka. W rozmiarze 4 na moich udach (około 55cm) leży dobrze, ale ja wolę luźniejsze manszety (kolejny powód, żeby wziąć rozmiar 5), nawet ryzykując "efekt firany".

Trwałość: W tym miejscu muszę Nylonessę bardzo pochwalić. Pończochy są bardzo trwałe. Przechodziłam w nich prawie całe lato, nie szczędząc im bliskich spotkań z przydrożnymi krzakami, odrapanymi ławkami i betonowymi murkami. Ich żywot zakończyły dopiero ostre pazurki mojego kota. Są odporne zarówno na zaciągnięcia, jak i na przetarcie.

Wygląd: Mimo dość ciemnego koloru (kawa) są bardzo przeźroczyste. Splot równy, ładnie wybarwione. Subtelnie połyskujące. Noga bardzo ładnie się w nich prezentuje.

Cena: Kolejny duuuuży plus. W opakowaniu foliowym te pończochy kosztują jedynie 18zł, co jak na nylony jest wyjątkowo przystępną ceną.

Podsumowanie: Są niedrogie, trwałe a przy tym pięknie wyglądają. Stosunek ceny i jakości nie pozwala ocenić ich inaczej, jak tylko pozytywnie. Dla mnie idealne pończochy, jeśli ktoś lubi chodzić w nylonach na co dzień. Doszukałam się też minusów - przydałoby się poszerzenie rozmiarówki i więcej kolorów. Jeśli chodzi o kolory, zdecydowanie większy wybór znajdziemy wśród pończochy Eva nude, które również mam zamiar wypróbować, oraz Eva Chic i Eva Chic Contrast

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19


Kontakt Kontakt

O nas



Licencja: Wolny Szablon